Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykańskie pociski zabiły sześcioro cywilów

12 października 2007, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Tragiczna pomyłka, czy nieliczenie się z ofiarami? W Iraku wciąż wojna zbiera tragiczne żniwo. W amerykańskim nalocie zginęły trzy kobiety i dwoje dzieci.

O szóstce ofiar mówi lekarz ze szpitala w Ramadi na zachodzie kraju. Policja twierdzi, że było ich pięć, zaś sami Amerykanie - że nie potrafią oszacować liczby cywilów, którzy ucierpieli w porannym nalocie.

Armia USA tłumaczy się, że musiała odpowiedzieć na ataki rebeliantów. Jej siły w Ramadi ostrzeliwano kilkakrotnie i dowódcy postanowili zlikwidować napastników.

Ale do tych wydarzeń doszło w piątek. Amerykańska rzeczniczka wojskowa zarzeka się, że w sobotę lotnictwo już nie atakowało. Skąd więc wzięły się pociski, od których zginęły kobiety i dzieci?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj