Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie w Bhutanie muszą być wykształceni

12 października 2007, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To dopiero mądry król! Jigme Singye Wangchuck z Bhutanu nie chce, żeby jego krajem rządzili analfabeci. Dlatego ustanowił prawo, że w wyborach parlamentarnych mogą startować tylko ci, którzy mają wyższe wykształcenie.

W Bhutanie prawie połowa ludzi nie potrafi czytać ani pisać. Monarcha boi się, że niektórzy z nich mogliby w przyszłości stanowić prawa w tym małym, leżącym między Indiami a Chinami kraju. Dlatego woli dmuchać na zimne, zanim z ustaw będzie się śmiał cały świat.

Wybory do bhutańskiego parlamentu to kolejny etap demokratyzacji kraju. Monarcha opracowuje konstytucję, w której zrzeknie się większości praw. Zachowa jedynie tytuł króla i najwyższego kapłana. Dlatego chce, żeby za zmiany w kraju odpowiadali jedynie wykształceni.

Aż szkoda, że u nas nie ma takiego króla. Ile by nam problemów rozwiązał!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj