Pewien Rosjanin z Mariińska, gdy sprzątał mieszkanie, znalazł pod poduszką żony egzemplarz kamasutry. Od razu pomyślał, że kobieta go zdradza. Wpadł w szał i ją zabił.
Nie mógł przeboleć, że żona ukradkiem czyta podręcznik seksu. Bił ją czym popadnie. Kopał i uderzał pięścią w głowę, aż ta przestała się ruszać. Jednak nawet wtedy nie przeszła mu wściekłość. Cały czas ją tłukł. Wreszcie gdy szał minął, próbował ją ocucić. Ale na próżno. Bo kobieta już nie oddychała.
Przerażony mężczyzna pobiegł do sąsiada, emerytowanego oficera milicji. Od razu się mu przyznał do morderstwa. A teraz grozi mu dożywocie w łagrze.
Może jakby porozmawiał z żoną, zamiast ją zatłuc na śmierć, dowiedziałby się, że szykowała niespodziankę nie dla np. listonosza, a dla niego?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|