Dziennik Gazeta Prawana logo

Zboczeniec siedział 20 godzin na dachu więzienia

12 października 2007, 14:12
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Aż 20 godzin siedział na dachu więzienia Mario M. Groźny przestępca, oskarżony o zgwałcenie 13-latki, wyrwał się strażnikom i wlazł na dach drezdeńskiego zakładu karnego.

Nie wiadomo, czy chciał popełnić samobójstwo, czy tylko chciał wymusić zwolnienie z więzienia i zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym. Przez 20 godzin policyjny psycholog namawiał mężczyznę, żeby wreszcie zszedł. A jakby próbował ucieczki, to czekali na niego antyterroryści. Wreszcie poddał się i zszedł z dachu.

W poniedziałek zaczął się jego proces. Prokuratura oskarża go, że porwał, a potem wielokrotnie zgwałcił 13-letnią dziewczynkę. Dopiero po kilku miesiącach horroru dziecko uratowała z rąk bandyty policja.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj