"Ograniczenia powinny zostać nałożone nie tylko z powodów ekonomicznych, ale także dlatego, że masowa imigracja ma fatalny wpływ na ochronę środowiska, jakość usług publicznych i konkurencję na rynku pracy" - powiedział BBC Cameron.
Torysi proponują, by imigracyjne limity - znacznie niższe od obecnych, 200 tys. osób rocznie - ustalano co roku w ramach konsultacji rządu z lokalnymi władzami. Postulują też rozdzielenie polityki azylowej od imigracyjnej oraz utworzenie nowej jednostki straży granicznej, która będzie miała prawo deportować ludzi, którzy nielegalnie przedłużyli pobyt na Wyspach.
"Pod rządami laburzystów Wielka Brytania miała bardzo liberalną politykę, zwłaszcza wobec imigrantów spoza Unii Europejskiej; nigdy nie było dla nich żadnych kwot czy limitów. Torysi chcą ograniczyć imigrację spoza UE. Rząd Partii Pracy ogranicza się jedynie do sugestii, by zmniejszyć napływ osób o niskich kwalifikacjach. Torysi idą o krok dalej" - mówi DZIENNIKOWI Martin Ruhs, ekspert z oksfordzkiego Ośrodka ds. Imigracji.