Przenosi dziesięć głowic atomowych. Może zniszczyć największe miasta świata. Oto SS-18 "Szatan", największy międzykontynentalny pocisk świata. Rosyjscy generałowie straszą, że w silosach postoi jeszcze przez dziesięć lat. Choć miał już iść na emeryturę.
"Będziemy trzymać ten pocisk w naszym arsenale" - twardo zapowiedział generał-pułkownik Nikołaj Sołowcow, szef rosyjskiej broni strategicznej. I choć Rosja nie ma dziś żadnych wrogów, a z USA żyje w przyjaźni, to rosyjscy generałowie wolą trzymać w silosach pociski wycelowane w cały świat.
A komentatorzy z Moskwy śmieją się z wojska. Bo uważają, że to nie zagrożenia dla "matuszki Rosiji" sprawiają, że pocisk postoi jeszcze dziesięć lat, tylko... bieda. Bo armii nie stać na nowoczesne rakiety i dlatego przedłużają czas życia tych starych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|