Dziennik Gazeta Prawana logo

Unia będzie płacić reżimowi Łukaszenki?

12 października 2007, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Europa chce poskromić dyktatora Białorusi. Jak? Dać mu pieniądze na rozwój kraju. Ale pod kilkoma warunkami - m.in. wypuszczenia zza krat więźniów politycznych i wolności mediów. Dziś tyran usłyszy propozycję, ale już się śmieje w kułak.

Ubawi się jeszcze bardziej, gdy przeczyta postulaty Komisji Europejskiej. Bo Unia obiecuje, że wyśle na Białoruś strumień euro, jeśli Aleksander Łukaszenka zacznie budować na Białorusi... demokrację. Pierwszym sprawdzianem mają być styczniowe wybory samorządowe. Jeśli ich nie sfałszuje, dostanie pieniądze.

Dziś na biurko Łukaszenki trafi propozycja z Unii. Komisja Europejska chce objąć Białoruś specjalnym programem i płacić jej, podobnie jak Ukrainie.

Ale chyba nikt nie wierzy, że dyktator potraktuje taką ofertę serio. Nawet białoruscy opozycjoniści nie mają złudzeń. "Wątpię, by władze białoruskie przyjęły propozycje" - jasno stawia sprawę Siarhiej Kaliakin z partii komunistycznej. "To wielka szansa na rozwój gospodarki, rozwiązanie problemów, jakie ma Białoruś" - rozmarza się Aleksander Milinkiewicz, główny rywal Łukaszenki w ostatnich wyborach prezydenckich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj