Dziennik Gazeta Prawana logo

Białoruscy internauci będą sprawdzani

12 października 2007, 15:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka kontroluje stacje radiowe, gazety i telewizje w całym kraju. Ale sen z powiek spędzał mu dotąd internet. Dlaczego? Bo Białorusini mogli w sieci znaleźć krytyczne wobec prezydenta informacje. Dlatego Łukaszenka postanowił z tym skończyć i będzie sprawdzał, jakie strony odwiedzają internauci.

Kawiarenki internetowe były dotąd jedynymi miejscami, gdzie Białorusini mogli bezpiecznie przeczytać nieocenzurowane wiadomości. Bo nikt nie sprawdzał, jakie strony odwiedzają Białorusini ani kto siada przed komputerem.

Ale dla Łukaszenki była to swoboda zbyt duża. Właśnie nakazał swojemu rządowi, by zaostrzył nadzór nad internetem. Wszystkie kawiarenki internetowe będą musiały rejestrować, kto i jakie strony odwiedzał. Takie informacje będą przechowywane co najmniej rok. Właściciele kawiarenek będą musieli je udostępniać policji oraz prokuraturze.

Sami Białorusini wiedzą już, co to oznacza. Jeśli będą odwiedzać strony, które są zakazane, to szybko trafią do więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj