Dziennik Gazeta Prawana logo

W Rumunii potępiają telewizję

12 października 2007, 16:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Telewizja kradnie czas, oddala od Boga i niszczy mózg - przekonywali naukowcy na konferencji zorganizowanej przez rumuńską Cerkiew prawosławną. Z rozrzewnieniem wspominali czasy dyktatora Nicolae Ceaucescu, gdy program telewizyjny nadawano przez trzy godziny dziennie. Wtedy telewizja była bezpieczna dla widzów.

Na konferencji nie było mówcy, który pochwaliłby telewizję. Psychologowie, psychiatrzy i socjologowie zgodnie stwierdzili, że telewizja jest zła i nie ma żadnych zalet, bo rozbija więzi społeczne, a nawet niszczy komórki nerwowe oglądających.

Co ciekawe, za najbardziej "bezpieczną" uznano telewizję z czasów rumuńskiego komunizmu, czyli dyktatury Nicolae Ceaucescu. Dlaczego? Bo program był nadawany tylko przez trzy godzinny dziennie, a tym samym telewizja nie niszczyła mózgów oglądających.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj