Dziennik Gazeta Prawana logo

Miś Knut dostał list z pogróżkami

13 października 2007, 14:22
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Ktoś chce śmierci popularnego niedźwiadka. "Knut nie żyje. Czwartek w południe" - list takiej treści przyszedł do berlińskiego zoo. Dyrekcja ogrodu potraktowała pogróżki poważnie. I przydzieliła misiowi ochronę.

Pięciomiesięczny miś - ulubieniec berlińczyków - porusza się teraz po wybiegu z niezłą obstawą. Knuta nie spuszczają z oka uzbrojeni funkcjonariusze i prywatni ochroniarze.

Na szczęście nie odwołano spotkań misia z fanami. Niedźwiadek nadal bawi się przez kilka godzin na oczach publiczności, głównie ku uciesze dzieci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj