Dziennik Gazeta Prawana logo

Puchaty Wilbaer następcą niedźwiadka Knuta

28 lutego 2008, 16:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żadne zwierzę nie przyniesie takich zysków, jak polarny miś. Wiedzą o tym władze zoo w Stuttgarcie, które zarejestrowały imię urodzonego w grudniu niedźwiadka jako... markę towarową. Małego Wilbaera odwiedzający ogród zobaczą dopiero w maju.

Wilbaer - w odróżnieniu od słynnego Knuta z Berlina i Flocke z Norymbergi - jest wychowywany nie przez ludzi, a przez niedźwiedzią matkę. Pani misiowa nie odrzuciła swego synka po porodzie i przykładnie dba o malucha, który rośnie jak na drożdżach.

W tej chwili Wilbaer ma już sześć kilogramów. Do maja, gdy po raz pierwszy zostanie pokazany publiczności, na pewno jeszcze podrośnie.

Imię małego niedźwiadka jest złożeniem nazwy stuttgarckiego zoo (Wilhelma) i niemieckiej nazwy niedźwiedzia. Władze zoo tłumaczą, że nie informowały wcześniej o narodzinach misia, bo obawiały się takiego szumu, jaki panował wokół berlińskiej maskotki - Knuta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj