Dziennik Gazeta Prawana logo

Szaleniec, który strzelał do ludzi, nie żyje

13 października 2007, 14:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
52-letni szaleniec z Wassmannsdorf w Niemczech, który zabarykadował się w domu i strzelał na oślep przez okna, nie żyje. Popełnił samobójstwo. Furiat zdążył jednak postrzelić dwóch mundurowych. Jeden z nich walczy o życie w szpitalu.

Policjanci musieli zaatakować dom szaleńca, bo mógł zrobić krzywdę przechodniom. Kilka razy strzelił bowiem na oślep przez okno. A psychologom nie udało się nakłonić 52-latka, by oddał broń.

"Mężczyzna zachował się w sposób niekontrolowany i strzelał wokół siebie jak szalony" - stwierdził tylko rzecznik miejscowej policji. Ponoć wpadł w szał po kłótni z córką, którą chciał zastrzelić. Na szczęście dziewczynie udało się uciec.

Sytuacja wyglądała bardzo groźnie, bo 52-latek, były zawodnik w strzelectwie, miał w domu trzy pistolety. Jak mówią sąsiedzi, przeszedł ostatnio załamanie nerwowe, bo zostawiła go żona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj