Dziennik Gazeta Prawana logo

Szaleniec postrzelił koleżankę, a potem się zabił

13 października 2007, 16:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Krwawy poranek w szkole zawodowej w Kusel (Nadrenia-Palatynat). Nastolatek wyciągnął z plecaka pistolet, postrzelił koleżankę w nogę, a gdy do szkoły przyjechała policja, popełnił samobójstwo. Nauczyciele i uczniowie są w szoku.

Chłopak jak co dzień przyszedł do szkoły na 8.00, po czym wyciągnął broń i zaatakował dziewczynę. Kula raniła ją w nogę, na szczęście niegroźnie. Strzały usłyszał nauczyciel, który natychmiast zadzwonił po policję.

Na widok mundurowych nastolatek zaczął uciekać, ale nie miał szans. Policjanci dogonili go i wezwali, by rzucił broń. W odpowiedzi chłopak strzelił do siebie. Zginął na miejscu.

To już kolejna strzelanina w niemieckiej szkole. W listopadzie ubiegłego roku, z zemsty za rzekome niepowodzenia życiowe, 18-letni Niemiec zranił w swojej dawnej szkole w Emsdetten pięć osób. Potem popełnił samobójstwo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj