Libańskie wojsko od rana ostrzeliwało obóz palestyńskich uchodźców na południu kraju. W piwnicach i ruinach domów wciąż kryją się radykalni islamscy bojownicy, którzy domagają się wprowadzenia prawa koranicznego - szarijatu.
Armia informacji o zmasowanym ataku oczywiście nie potwierdza. Walki toczą się już od ośmiu tygodni wokół położonego na wybrzeżu Nahr al-Bared. Dziś na miasto spadły dziesiątki pocisków i rakiet.
Choć armia, po ustaniu kanonady, przeszła przez palestyński obóz, nikt nie ma pewności, czy unieszkodliwieni zostali wszyscy bojownicy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|