Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaatakujecie Francję? Odpowiemy bronią atomową

13 października 2007, 16:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Jesteście francuską polisą na życie. W sytuacji ostatecznej kraj liczy na was" - tak prezydent Francji Nicolas Sarkozy, wizytujący bazę okrętów atomowych, wołał do marynarzy. Dał do zrozumienia, że nie wahałby się użyć broni nuklearnej do obrony kraju.
Słowa Nicolasa Sarkozy'ego lotem błyskawicy obiegły świat. Prezydent Francji wyraźnie dał do zrozumienia, że gdyby była taka konieczność, użyłby broni nuklearnej, która od lat znajduje się w zasobach jego kraju. Słowa te wypowiedział podczas wizyty w bazie podwodnych okrętów atomowych, którą odwiedził wraz z tłumem dziennikarzy. Jego wypowiedzi słuchały setki wojskowych.

"Musicie być przygotowani na wszystko, na wydarzenia, co do których nie chcielibyśmy, by kiedykolwiek nastąpiły" - przemawiał prezydent Francji do żołnierzy.

Prezydent nie wyjawił, jaka sytuacja jest wystarczająco niebezpieczna, by odpalić tę najpotężniejszą broń świata. Nie wiadomo także, ile głowic nuklearnych ma Francja. Jest to jedna z najpilniej strzeżonych tajemnic wojskowych. Nieoficjalnie mówi się nawet o 300 sztukach.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj