Dziennik Gazeta Prawana logo

Legenda muzyki bojkotuje Izrael. Za rasizm

7 marca 2011, 15:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Legenda muzyki bojkotuje Izrael. Za rasizm
AP
Były lider legendarnego zespołu Pink Floyd Roger Waters nawołuje do bojkotu Izraela. Muzyk podkreśla, że solidaryzuje się z Palestyńczykami i z tymi Izraelczykami, którzy sprzeciwiają się "kolonialnej i rasistowskiej" polityce swego rządu.

Waters w niedzielę przekazał swoje oświadczenie palestyńsko-izraelskiej organizacji pozarządowej Centrum Alternatywnej Informacji. Muzyk zadeklarował, że będzie bojkotował Izrael i apeluje o to samo do innych artystów, dopóki kraj ten nie zakończy "okupacji i kolonizacji wszystkich ziem arabskich, nie zburzy muru oddzielającego Palestyńczyków i Izraelczyków, nie zrówna ich praw oraz nie zezwoli na powrót palestyńskich uchodźców - zgodnie z rezolucją 194 ONZ".

"Gdy rządy odmawiają działania, muszą to robić ludzie wszelkimi dostępnymi środkami pokojowymi. Dla niektórych to oznaczało przyłączenie się do Marszu Wolności dla Gazy, dla innych - do humanitarnej flotylli, która próbowała dostarczyć tak potrzebną pomoc humanitarną do Gazy. W moim przypadku jest to deklaracja moich intencji, by stanąć w akcie solidarności nie tylko z ludźmi z Palestyny, ale też z wieloma tysiącami Izraelczyków, którzy nie zgadzają się z rasistowską i kolonialną polityką swego rządu" - wyjaśnił Waters.

Były wokalista i basista dodał, że zdecydował się na ten krok, dlatego że przez lata władze Izraela nie doprowadziły do "przyznania arabskim Izraelczykom praw obywatelskich, które byłyby równe prawom, jakie mają izraelscy Żydzi". Wśród innych powodów swego protestu muzyk wymienił przedłużenie tzw. muru bezpieczeństwa, oddzielającego terytoria zamieszkiwane przez Palestyńczyków i Izraelczyków oraz "bezprawne zawłaszczanie coraz większej części Zachodniego Brzegu".

Waters podkreśla, że nie jest antysemitą, a jego krok bierze się z wiary, że wszyscy ludzie zasługują na takie same prawa. Zaznaczył, że popiera Palestyńczyków w ich "obywatelskim, pozbawionym przemocy oporze".

Roger Waters wystąpił w Izraelu w 2005 roku, mimo protestów lobby palestyńskiego. Odwiedził wówczas Jerozolimę i Betlejem. Na murze oddzielającym Palestyńczyków od Izraelczyków wypisał słowa "We don't need no thought control" (ang. nie potrzebujemy kontroli nad myślami) ze swojej piosenki. Pod wpływem tego, co zobaczył, odwołał koncert w Tel Awiwie, natomiast wystąpił w Newe Szalom (oaza pokoju), wsi założonej wspólnie przez Żydów i Arabów.

W ubiegłym miesiącu do tej samej kampanii bojkotu przyłączył się sławny muzyk folkowy, 91-letni Pete Seeger. Wśród artystów, którzy odwołali w ostatnim czasie koncerty w Izraelu, podając powody polityczne, byli m.in. Elvis Costello i grupa The Pixies.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj