"Nikt nie został ranny i żaden z budynków nie został zniszczony" - poinformował Les Grant, rzecznik prasowy Agencji Reagowania w Sytuacjach Kryzysowych w hrabstwie Bureau. Dodał, że pożar, który wybuchł po godz. 2 w nocy (czasu lokalnego), strażakom udało się opanować dopiero po siedmiu godzinach.

Po wykolejeniu się 26 wagonów składu zmierzającego do stanu Iowa doszło do wybuchu 9 cystern z etanolem, denaturatem i innymi substancjami chemicznymi. Płomienie widoczne były w oddalonych o kilkanaście kilometrów miejscowościach.

Ewakuowani mieszkańcy zostali umieszczeni na noc w lokalnej szkole średniej - wynika z informacji biura szeryfa w hrabstwie Bureau.

Obecni na miejscu wypadku przedstawiciele amerykańskiej Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) mają ustalić przyczyny wykolejenia się pociągu. Z kolei pracownicy Agencji Ochrony Środowiska (EPA) w stanie Illinois sprawdzają, czy nie doszło do skażenia wody i gleby.