Dziennik Gazeta Prawana logo

Bracia Carnajew mieli wspólników? Nowy trop FBI

29 kwietnia 2013, 09:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
zamach Boston zamachowiec
Kto stał za braćmi Carnajew /AP
Amerykańscy śledczy twierdzą, że bracia Carnajew nie działali sami. Zdaniem FBI, ktoś musiał przeszkolić ich, jak zbudować bomby - dlatego więc agenci szukają wspólników zamachowców z Bostonu.

Czy Carnajewowie na pewno działali sami? Amerykańskie służby prowadzą śledztwo, które ma ustalić, czy w zamach w Bostonie było zamieszany ktoś więcej niż dwaj czeczeńscy bracia. FBI zamierza przesłuchać w związku z tym kolejne osoby.

W wyniku detonacji dwóch bomb na mecie Maratonu Bostońskiego 15 kwietnia zginęły 3 osoby, a ponad 260 zostało rannych, w tym wiele ciężko. Jeden ze sprawców ataku, 26-letni Tamerlan zginął w strzelaninie z policją 4 dni po zamachu, drugi, 19-letni Dżochar, został ujęty dobę później, podczas policyjnej obławy.

Amerykańskie służby podejrzewają, że zamachowcy przeszli specjalne szkolenie, które przygotowało ich do przeprowadzenia ataku. Według Komisji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, świadczy o tym fakt, że ładunek wybuchowy był skonstruowany w specjalistyczny sposób. Amerykańskie służby chcą w związku z tym ustalić, kto szkolił zamachowców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj