15 lat więzienia grozi ekologom, których zatrzymali rosyjscy pogranicznicy. Władze chcą bowiem działaczom Greenpeace postawić zarzuty piractwa i "ataku na platformę wiertniczą". Wśród zatrzymanych jest też Polak.
Rosja chce postawić przed sądem działaczy Greenpeace, którzy na statku "Arctic Sunrise" płyną do Murmańska. Protestują oni przeciwko wydobywaniu ropy na Arktyce.
Rosyjskie służby zapowiadają wszczęcie śledztwa wobec wszystkich działaczy, zaangażowanych , bez względu na ich narodowość.
Wśród zatrzymanych są obywatele 18 krajów, między innymi Polak Tomasz Dziemiańczuk, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego. Mają im zostać postawione zarzuty piractwa, za które w Rosji grozi do 15 lat więzienia. W czwartek wieczorem straż przybrzeżna Federacji Rosyjskiej szturmowała statek "Arctic Sunrise" z powietrza na Morzu Barentsa, w pobliżu północno-wschodniego Rosji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Powiązane