Dziennik Gazeta Prawana logo

"To, co wydarzyło się w Odessie, to nowe Auschwitz"

5 maja 2014, 14:26
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Pamiętaj o Chatyniu - tablica i kwiaty pod domem związkowców w Odessie
Pamiętaj o Chatyniu - tablica i kwiaty pod domem związkowców w Odessie/PAP/EPA
Na historyczną analogię pozwolił sobie deputowany rosyjskiej Dumy Państwowej Leonid Słucki. Wydarzenia w Odessie, gdzie w czasie walk prorosyjskich separatystów i zwolenników rządu w Kijowie zginęło kilkadziesiąt osób, określił jako nowe Auschwitz.

Szef Komisji Wspólnoty Niepodległych Państw stwierdził, że rozlew krwi, do którego doszło w Odessie 2 maja, . Pożar w domu związkowców, w którym zginęło ponad 30 osób, porównał do wydarzeń sprzed 70 lat. - - mówił Leonid Słucki.

Franc Klincewicz, wiceprzewodniczący Komisji Obrony, także dopatrzył się analogii z masakrą w Chatyniu na Białorusi. 22 marca 1943 roku niemieccy żołnierze spalili żywcem niemal 150 mieszkańców miasta, w tym wiele dzieci. Tragedia ta w propagandzie sowieckiej przez wiele lat była wykorzystywana jako przeciwwaga do tego, co wydarzyło się w Katyniu. Klincewicz, wspominając te wydarzenia, stwierdził: .

Stanowisko samej Dumy, choć nieco łagodniejsze, również jest bardzo ostre. Przedstawiciele niższej izby rosyjskiego parlamentu uznali, że władze w Kijowie popełniają zbrodnie wojenne i w związku z tym powinny stanąć przed trybunałem wojennym. Taką opinie wyraziła Irina Jarowaja, szefowa Komisji Bezpieczeństwa Dumy, cytowana przez agencję Itar-TASS. Dodała, że każde wsparcie dla rządu w Kijowie, który, oznacza współudział w morderstwach.

Podobnego zdania jest Siergiej Newerow, wiceprzewodniczący Dumy, który stwierdził, że dla tego, co wydarzyło się w Słowiańsku, Kramatorsku i Odessie. - - dodał, podkreślając, że nikt już nie ma wątpliwości, kto był sponsorem ukraińskich buntowników.

Przyznał również, że ma nadzieję, iż tragedia w Odessie otrzeźwi tych, którzy wspierają reżim w Kijowie. - - ubolewał Newerow.

W pożarze, który wybuchł w Odessie w domu związkowców 2 maja, zginęło 31 osób. Ogień, który pojawił się w budynku, był następstwem starć, do których doszło już wcześniej. Marsz zwolenników jedności Ukrainy został zaatakowany przez prorosyjskich separatystów. Wówczas od kul zginęło kilku manifestantów - zwolenników władz w Kijowie.

Walki przeniosły się na Kulikowe Pole, pod dom związkowców. Tam pojawił się ogień. Nagrania z tego dnia pokazują jednak, że z okien budynku wcześniej wyrzucano koktajle Mołotowa. Widać również płomienie na wyższych piętrach, nim podpalony został parter. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło ITAR-TASS
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj