Exodus islamskich bojowników z Pakistanu. To wynik długo zapowiadanej przez wojsko operacji militarnej przeciwko rebeliantom. Ucieczka islamistów z górskiego Północnego Waziristanu trwa od końca maja. Wówczas pakistańskie siły powietrzne przeprowadziły serię nalotów na ten teren. Operacja wojskowa nabrała jednak tempa dopiero po niedawnym, całonocnym oblężeniu przez Talibów lotniska w Karaczi. W poniedziałek armia pakistańska ogłosiła odbicie portu lotniczego z rąk napastników. W krwawych walkach zginęło wówczas kilkanaście osób.
W środę dwa amerykańskie drony przeprowadziły atak, zabijając 16 bojowników. Pakistańskie MSZ potępiło te naloty, nazywając je ". Pakistański rząd uważa, że tego typu akcje Amerykanów mają negatywny wpływ na wysiłki administracji centralnej na rzecz pokoju w kraju.
Wśród walczących po stronie islamistów są najemnicy między innymi z Czeczenii, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Mieszkańcy stolicy Północnego Waziristanu - Miramszah donoszą zachodnim agencjom, że rebelianci opuszczają okoliczne wsie i uciekają wysoko w góry, w pobliże granicy z Afganistanem. Bojownicy wyjeżdżają także z miejscowości znanych jako twierdze siatki Haqqani, powiązanej z Al-Kaidą.