Dziennik Gazeta Prawana logo

Broń chemiczna we francuskim odrzutowcu? To był fałszywy alarm

25 maja 2015, 17:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
samolot lotnisko pasażerski lądowanie
samolot lotnisko pasażerski lądowanie/Shutterstock
Dwa amerykańskie myśliwce eskortowały francuski odrzutowiec do Nowego Jorku. Najpierw bowiem anonimowy list ostrzegał przed atakiem na ten samolot, a potem piloci ignorowali kontakt radiowy. Na szczęści okazało się, że to był fałszywy alarm.

Amerykanie nie znaleźli bomby we francuskim samolocie, który przed wylądowaniem w USA był eskortowany przez myśliwce. Amerykańskie maszyny zostały poderwane po tym jak otrzymano informację, że na pokładzie samolotu pasażerskiego znajduje się broń chemiczna. Ponadto załoga francuskiej maszyny nie odpowiadała na próby kontaktu radiowego. 

  Należący do Air France Airbus A-330 leciał z paryskiego lotniska Charles'a de Gaulle'a. W końcowej fazie lotu eskortowały go dwa amerykańskie myśliwce F-15. Po wylądowaniu w nowojorskim porcie John'a F. Kennedy'ego francuską maszynę poddano szczegółowej kontroli w izolowanej, bezpiecznej strefie lotniska. Po sprawdzeniu samolotu FBI poinformowała, że na pokładzie nie znaleziono niczego podejrzanego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj