Reklama

Parlament Europejski poparł wczoraj propozycję Komisji Europejskiej, aby między państwa członkowskie podzielić 160 tysięcy uchodźców. Zgodnie z tą propozycją Polska miałaby przyjąć prawie 12 tysięcy osób.
Szef Rady Europejskiej nie wykluczył zorganizowania nadzwyczajnego szczytu w sprawie kryzysu migracyjnego. Donald Tusk zapowiedział, że zwoła takie spotkanie, jeżeli w poniedziałek ministrowie spraw wewnętrznych nie osiągną porozumienia w sprawie przyjęcia przez kraje Wspólnoty 160 tysięcy uchodźców.

Szef polskiej dyplomacji natomiast powiedział, że brak solidarności w sprawie pomocy imigrantom grozi powstaniem Europy dwóch prędkości. Grzegorz Schetyna mówił o tym w Pradze, gdzie spotkał się z ministrami spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej, Niemiec i Luksemburga.

Według szefa polskiej dyplomacji, istnieje niebezpieczeństwo podziału Europy na kraje, które pomagają uchodźcom i na te, które nie chcą się w to angażować. To sprawdzian i wyzwanie, czy dojdzie do podziału na Europę dwóch prędkości - wschodnią i zachodnią, pomagającą uchodźcom i nie pomagającą - powiedział minister Grzegorz Schetyna.