Choć poszukiwaniami żyje cała Japonia, dotychczas nie znaleziono żadnych śladów Yamato, który zaginął w sobotę w zamieszkiwanym przez niedźwiedzie gęstym lesie w pobliżu miejscowości Nanae.
powiedział w rozmowie z AFP rzecznik lokalnych władz Mitsuru Wakayama. Według niego trudno sobie wyobrazić, by nawet dorosły był w stanie przejść o własnych siłach takie odległości.
Rodzice siedmiolatka najpierw utrzymywali, że chłopiec zniknął, gdy szukał w lesie jadalnych dzikich roślin. Później powiedzieli jednak policji, że zostawili go samego przy drodze, by ukarać za obrzucanie ludzi i samochodów kamieniami. Gdy kilka minut później rodzice wrócili w to miejsce, chłopca już tam nie było.
Yamato nie miał ze sobą jedzenia ani wody. W dniu zaginięcia ubrany był w koszulkę i jeansy. W nocy w tym rejonie temperatury spadają do 7 stopni Celsjusza, ostatnio odnotowano tam ulewne deszcze.
podała agencja Kyodo. oświadczył ojciec chłopca. dodał.