- powiedziała Angela Merkel podczas debaty w parlamencie na temat projektu budżetu na rok 2017.- mówiła szefowa niemieckiego rządu.
Merkel ostrzegła przed populizmem rozprzestrzeniającemu się - jak zauważyła - przede wszystkim dzięki internetowi, - podkreśliła Merkel, wskazując na fałszywe strony i działania troli. - mówiła Merkel. Jak dodała, należy uczynić wszystko co tylko możliwe, by powstrzymać
Niepokój o stabilizację potęgowany jest wydarzeniami wokół nas - powiedziała Merkel, wskazując na rosnące wpływy populistów i politycznych radykałów w zachodnim świecie. Wśród kryzysów międzynarodowych, mających wpływ na sytuację Niemiec i Europy, wymieniła wydarzenia w Turcji, wojnę w Syrii oraz międzynarodowy terroryzm.
- zauważyła niemiecka kanclerz. - zauważyła.
- mówiła Merkel w Bundestagu.
Liderka największej partii opozycyjnej - Lewicy, Sahra Wagenknecht poddała politykę Merkel druzgocącej krytyce. Polityka rządu doprowadziła jej zdaniem do pogłębienia społecznych nierówności i do międzynarodowej izolacji Niemiec. - mówiła Wagenknecht. Kontynuacja tej polityki może sprawić, że pewnego dnia fotel kanclerza zajmie "niemiecki Donald Trump" - ostrzegła szefowa klubu parlamentarnego Lewicy. Wagenknecht wezwała do wyjścia Niemiec z wojskowych struktur
Szef klubu parlamentarnego współrządzącej SPD, Thomas Oppermann, zarzucił Wagenknecht uprawianie populizmu - powiedział Oppermann.
CDU/CSU i SPD rządzą wspólnie od 2013 roku. Merkel ogłosiła w niedzielę, że w wyborach parlamentarnych w 2017 roku będzie się ubiegać o reelekcję. Projekt budżetu na przyszły rok ma być przyjęty w piątek. Ustawa przewiduje wydatki w wysokości 329,1 mld euro. Ponad połowa wszystkich wydatków przeznaczona jest na cele socjalne. Rząd Merkel zaproponował po raz czwarty budżet bez deficytu.