Dziennik Gazeta Prawana logo

Janukowycz rozmawiał z Putinem. "Jestem za tym, by Donbas był w składzie Ukrainy"

25 listopada 2016, 20:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wiktor Janukowycz
Wiktor Janukowycz/Shutterstock
Były prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz powiedział w piątek, że źle się stało, iż Krym odłączył się od Ukrainy. Oświadczył przy tym, że "to, jak zagłosował naród krymski, to rezultat prowokacji Majdanu". Opowiedział się za przynależnością Donbasu do Ukrainy.

- - mówił Janukowycz na konferencji prasowej w Rostowie nad Donem.

Jak przyznał, na temat Krymu rozmawiał z prezydentem Władimirem Putinem. Stanowisko Putina w tej sprawie jest "godne szacunku", jak oświadczył. Zauważył także, że "to jego stanowisko jako człowieka, obywatela Rosji i patrioty".

Odnosząc się do Donbasu, czyli obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy, gdzie działają prorosyjscy separatyści, Janukowycz zapewnił, że "od początku był przeciwny osłabieniu integralności terytorialnej Ukrainy". Przekonywał, że w Donbasie doszło do "emocjonalnego porywu ludzi, którzy negatywnie zareagowali na zamieszki w Kijowie, kiedy radykałowie zaczęli tam przelewać krew".

- zapewnił, ale dodał, że "bez szerokiej autonomii dla tych terenów nie można osiągnąć pokoju".

Konferencja Janukowycza w Rostowie nad Donem miała się odbyć po jego przesłuchaniu, za pośrednictwem łącza wideo, przez sąd w Kijowie na procesie byłych funkcjonariuszy ukraińskich sił specjalnych. Są oni oskarżeni o zabicie uczestników protestów w lutym 2014 roku. Posiedzenie sądu nie doszło jednak do skutku i Janukowycz ma być przesłuchany w poniedziałek.

Manifestacje na kijowskim Majdanie (placu) Niepodległości rozpoczęły się 21 listopada 2013 roku, gdy ówczesne władze Ukrainy ogłosiły, że odkładają podpisanie umowy stowarzyszeniowej z UE. W wyniku brutalnych działań sił bezpieczeństwa przeciwko demonstrantom wiece przekształciły się w protesty przeciwko ekipie Janukowycza. W walkach ulicznych zginęło ponad 100 osób. W następstwie protestów w lutym 2014 roku Janukowycz zbiegł do Rosji, gdzie przebywa do dziś.

Jak przypomniał rosyjski portal RBK, w 2014 roku Janukowycz oświadczył, że nie dopuściłby do referendum na Krymie i do odłączenia się półwyspu od Ukrainy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj