powiedział Bajnetow na konferencji prasowej w Moskwie. Dodał, że na tej wysokości prędkość wynosiła 360-370 kilometrów na godzinę.
Bajnetow powiedział także, że z analizy zapisu rozmów w kokpicie wynika, że sytuacja kryzysowa na pokładzie trwała ok. 10 sekund.
- zastrzegł.
Wcześniej rosyjskie ministerstwo obrony poinformowało, że na szczątkach maszyny nie stwierdzono śladów wybuchu ani pożaru. Minister transportu Maksim Sokołow podał, że obecnie rozpatrywanych jest siedem wersji katastrofy, m.in. błąd człowieka, awaria sprzętu, zderzenie z ptakiem, ale żadnej z tych wersji nie uznaje się za wiodącą. Ocenił, że przyczynę wypadku uda się ustalić najwcześniej za miesiąc.
Samolot z 92 osobami - 84 pasażerami i ośmioma członkami załogi - spadł w niedzielę do Morza Czarnego. Samolot leciał z Moskwy do Syrii, a w Soczi miał międzylądowanie w celu uzupełnienia paliwa. Większość pasażerów stanowili członkowie słynnego Chóru Aleksandrowa, którzy mieli dać noworoczny koncert w rosyjskiej bazie lotniczej Hmejmim.