Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybory w trakcie stanu wyjątkowego. Raport tajnych służb mówi o "nieustającym" ryzyku zamachu

25 kwietnia 2017, 07:11
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Marine Le Pen
Marine Le Pen/PAP/EPA
Marine Le Pen chce wydalenia osób, którym służby założyły teczki za ekstremizm. Nie wszyscy to islamiści. Tymczasem wśród samych ugrupowań terrorystycznych panuje dwugłos w sprawie wyborów we Francji. ISIS uważa każdego, kto zagłosuje za "niewiernego", z kolei lider jednego z ugrupowań Al-Kaidy wzywa do głosowania na kandydatkę skrajnej prawicy.

Francuzi po raz pierwszy wybierają prezydenta w czasie obowiązywania w kraju stanu wyjątkowego. Do mediów wyciekł raport Centralnej Dyrekcji Bezpieczeństwa Publicznego (DCSP) na temat zagrożenia zamachami. Według DCSP ryzyko jest „nieustające i realne”.

69 tys. biur wyborczych we Francji i jej terytoriach zależnych jest pilnowanych przez 50 tys. policjantów, 7 tys. żandarmów, 10 tys. żołnierzy oraz ochroniarzy dodatkowo zatrudnionych przez merów. Umundurowani funkcjonariusze nie mieli prawa wejścia na teren punktów wyborczych, ale obserwowali budynki z bliskiej odległości. Wokół biur wydzielono strefy bez samochodów. Wyborcy z plecakami i większymi torbami nie byli wpuszczani do środka. Obstawiono newralgiczne dla bezpieczeństwa i logistyki węzły komunikacyjne, lotniska i dworce. W gotowości czekali strażacy i personel medyczny. Tak samo będzie wyglądać druga tura.

Startujący w wyborach kandydaci są chronieni przez agentów ze specjalnych oddziałów policji przeznaczonych do ochrony osób szczególnie zagrożonych (SDLP), funkcjonariuszy RAID specjalizujących się w akcjach antyterrorystycznych oraz żandarmerii GIGN. Pod stałą obserwacją są siedziby ich sztabów, spotkania z wyborcami, prywatne domy i mieszkania polityków. François Fillonowi, konserwatyście popieranemu przez znaczną część katolików, w poniedziałek wielkanocny sugerowano założenie na wiec wyborczy kamizelki kuloodpornej. Policja, zwłaszcza po przeprowadzonych w Niedzielę Palmową zamachach na kościoły w Egipcie, obawiała się, że islamiści wykorzystają do ataku także najważniejsze święto chrześcijaństwa.

Mimo zaostrzonej kontroli na 59 godzin przez otwarciem lokali i tak doszło do zamachu. Atak przeprowadził obywatel Francji Karim Cheurfi na najważniejszej handlowej alei Champs-Élysées, w pobliżu Łuku Triumfalnego, który dla Francuzów jest tym, czym dla Polaków Grób Nieznanego Żołnierza. - mówi w rozmowie z DGP gen. Jean-Claude Allard, były wysłannik Francji w misjach międzynarodowych, obecnie ekspert ds. bezpieczeństwa i zarządzania sytuacjami kryzysowymi. Dwa dni wcześniej policja zatrzymała w Marsylii dwóch terrorystów planujących zamach na jednego z kandydatów w tej kampanii, prawdopodobnie Fillona. Wcześniej służby rozesłały sztabom wyborczym ostrzeżenie wraz ze zdjęciami podejrzanych.

W latach 2012–2017 we Francji odnotowano ponad 30 ataków terrorystycznych. Część sprawców była wcześniej znana policji. - skanduje na wiecach Marine Le Pen. Szefowa Frontu Narodowego oskarża rządzących socjalistów i wcześniejsze rządy konserwatystów o nieudolność i pobłażliwość wobec osób podejrzanych o terroryzm. Powołuje się na istnienie 10 tys. teczek sygnowanych literą "S". Zdaniem szefowej FN wszystkie osoby zradykalizowane, którym służby założyły "dossier S", powinny zostać wyrzucone z Francji.

- wyjaśnia dr Mathieu Zagrodzki, konsultant ds. policji zaangażowany w projekty bezpieczeństwa w instytucjach publicznych. Jego zdaniem postulaty Le Pen są niezgodne z prawem. - wyjaśnia. Takie osoby, często o słabej psychice, są wyławiane przez środowiska radykalne, które instruują je, jak małym kosztem przygotowywać zamach. Funkcjonują na zasadzie samotnych wilków. Bywa że nawet ich rodziny nie wiedzą o powiązaniach z radykałami.

Przed głosowaniem w okolicach meczetu w podparyskim Limeil-Brévannes w regionie Île-de-France znaleziono ulotki określające głosowanie jako szirk, czyli akt bałwochwalstwa. Samozwańcze Państwo Islamskie w swoim magazynie "Dar al-Islam" już w 2016 r. potępiło salafickiego imama z Brestu Rachida Abou Houdeyfę, który nawoływał do pójścia na wybory. Da’isz skazał go zaocznie na śmierć. Dwa dni przed wyborami na drzwiach meczetu w podparyskim Créteil przybito plakaty nawołujące muzułmanów do bojkotu wyborów. Skrajni islamiści wielokrotnie odnosili się w swoich wystąpieniach do francuskich wyborów prezydenckich, powołując się na tzw. zasadę hakimijja, która mówi, że tylko Allah ma legitymację, aby rządzić, oceniać i karać. Uczestnictwo w wyborach jest według nich wyrzeczeniem się zasad radykalnego islamu.

Państwo Islamskie zabrania głosowania, a głosujących określa jako niewiernych. Al-Kaida jest tu mniej radykalna. Senegalczyk Omar Diaby, znany też jako Omar Omsen, jest dowódcą brygady francuskich dżihadystów w Syrii sprzymierzonych z filią Al-Kaidy - Dżabhat Fatah asz-Szam - szerzej znaną pod dawną nazwą Front an-Nusra. Diaby w nagraniu zatytułowanym "Jak lwy" wezwał do głosowania na... Marine Le Pen, którą określa wprawdzie jako rasistkę, ale chwali za obietnice wycofania francuskich wojsk z misji międzynarodowych i odcięcia się od konfliktu w Syrii. Natomiast zwolennicy Państwa Islamskiego na nagraniach wideo w mediach społecznościowych palą francuskie karty do głosowania i określają demokrację jako religię zepsutego bezbożnego Zachodu. Generał Allard ocenia liczbę zradykalizowanych islamistów mieszkających we Francji na kilka tysięcy. Znaczna część z nich jest szkolona i indoktrynowana w Belgii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj