Dziennik Gazeta Prawana logo

"Najważniejsze są interesy Francji". Rząd Macrona "tymczasowo upaństwowił" stocznię, żeby nie przejęli jej Włosi

28 lipca 2017, 16:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stocznia STX France w Saint Nazaire
Stocznia STX France w Saint Nazaire/PAP/EPA
Najważniejsze są interesy Francji - tak komentuje się nad Sekwaną czwartkową decyzję rządu o "tymczasowym upaństwowieniu" stoczni STX France w Saint Nazaire, by zapobiec jej przejęciu przez włoską spółkę pod koniec tygodnia i zyskać czas na dalsze negocjacje.

– skomentowała telewizja BFM.

Tymczasowe upaństwowienie stoczni w Saint Nazaire przyjęte zostało z satysfakcją przez większość obserwatorów i wszystkie stronnictwa polityczne. Francuski rząd nie chce, by włoski koncern Fincantieri, pragnący nabyć stocznię, dysponował większością akcji przedsiębiorstwa.

Sprawa nie jest nowa. Stocznia została sprzedana przez będącego w trudnościach finansowych koreańskiego udziałowca. Poprzedni rząd zgodził się na przejęcie przez Włochów stoczni STX, w której miał blokującą większość 33 proc.; część akcji miała dostać fundacja z Triestu. Obecne władze uznały, że za tą fundacją kryje się ten sam koncern Fincantieri i zażądały, by 50 proc. udziałów pozostało w rękach francuskich.

Niemal wszystkie francuskie media cytują ministra gospodarki Bruno Le Maire’a, który powiedział w czwartek, że "upaństwowienie STX ma na celu obronę interesów strategicznych Francji". Le Maire zastrzegł, że decyzja jest tymczasowa i że negocjacje z Włochami będą kontynuowane, by uzyskać większe gwarancje dotyczące zatrudnienia.

- stwierdził Boris Vallaud z kancelarii b. prezydenta Francois Hollande'a, a obecnie deputowany socjalistyczny.

Inni politycy, jak przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Francois de Rugy, mówią o "odpowiedzialnej decyzji". Zaproszony przez telewizje parlamentarną LCP-AN ekonomista zwrócił uwagę, że akcjonariuszami włoskiego koncernu są Chińczycy i istnieje niebezpieczeństwo przywłaszczenia sobie przez nich francuskiego know how.

Jedynie Bertille Bayart z redakcji ekonomicznej dziennika "Le Figaro" pisze w piątek:. - wskazuje gazeta.

Podczas gdy zakładowe związki zawodowe Force ouvriere uważają, że państwo to "jedyny prawdziwy akcjonariusz, który w ostatnich latach walczył o przetrwanie stoczni, inne centrale związkowe zwracają uwagę, że nie ma żadnego francuskiego kandydata na przejęcie zakładów i że należy kontynuować negocjacje z Włochami".

Obserwatorzy podkreślają, że choć stocznia w Saint Nazaire na zachodzie kraju ma wystarczająco wiele zamówień na następne dziesięć lat, to należy myśleć o dalszej przyszłości i dlatego dobrze się dzieje, że rząd wykazuje dalekowzroczność.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj