Dziennik Gazeta Prawana logo

Stoltenberg: Wszystkie państwa NATO wyrażają pełne poparcie dla Ukrainy

26 listopada 2018, 19:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO
Jens Stoltenberg, sekretarz generalny NATO/Shutterstock
Szef NATO Jens Stoltenberg powiedział w poniedziałek, że po użyciu siły przez Rosję w rejonie Morza Azowskiego wszystkie państwa sojusznicze NATO wyrażają pełne poparcie dla Ukrainy. Wezwał też Rosję do zwrotu ukraińskich okrętów i uwolnienia marynarzy tego kraju.

W poniedziałek w Brukseli odbyło się spotkanie, w którym wzięli udział ambasadorowie państw sojuszniczych. Ukraina przekazała sojusznikom szczegółowe informacje na temat niedzielnego incydentu. Po spotkaniu Stoltenberg zorganizował briefing prasowy. Jak powiedział, o zwołanie posiedzenia komisji poprosił go prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

- - oświadczył Stoltenberg.

Szef NATO powiedział też, że Rosja musi zrozumieć, że jej działania niosą za sobą konsekwencje. Jak zaznaczył, użycie przez Rosję siły militarnej wobec Ukrainy należy traktować "bardzo poważnie". - - wskazał. Podkreślił, że nie ma żadnego uzasadnienia dla użycia sił zbrojnych przeciwko ukraińskim okrętom i marynarzom.

Zdaniem sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego rosyjską militaryzację regionu Morza Czarnego, Morza Azowskiego i Krymu należy też traktować jako zagrożenie dla regionu, jak i niepodległości Ukrainy.

Jak dodał, incydent pokazuje, że na Ukrainie od ponad 4 lat trwa wojna. Wskazał, że od 2014 r. wszyscy członkowie Sojuszu potępiają agresywne działania Rosji na Krymie i wschodniej Ukrainie. Jak zaznaczył, niedzielny incydent jest potwierdzeniem dla "wzorca zachowań" Rosji, który jest obserwowany od kilku lat.

- - mówił szef NATO. Przypomniał też, że w związku z działaniami Rosji na Ukrainie na ten pierwszy kraj nałożone zostały sankcje.

W niedzielę dwa kutry oraz holownik marynarki wojennej Ukrainy, które płynęły z Odessy do ukraińskiego portu w Mariupolu nad Morzem Azowskim, zostały ostrzelane, a następnie przejęte przez rosyjskie siły specjalne. Ukraina uznała te działania za akt agresji.

Od aneksji Krymu Rosja uważa wody u wybrzeży Półwyspu Krymskiego za swoje wody terytorialne. Cieśnina Kerczeńska, w której doszło do incydentu, oddziela Morze Czarne od północnej jego części, czyli Morza Azowskiego. Po zaanektowaniu przez Rosję Krymu w 2014 r. Moskwa przejęła kontrolę nad cieśniną, a następnie zbudowała nad nią most łączący półwysep z rosyjskim terytorium.

Prezydent Petro Poroszenko wydał w poniedziałek dekret wprowadzający na Ukrainie stan wojenny na okres do 25 stycznia. Decyzja prezydenta wymaga jeszcze zatwierdzenia przez Radę Najwyższą (parlament).

Stoltenberg powiedział na konferencji, że rozmawiał z Poroszenką w poniedziałek, a ten zapewnił go, że stan wojenny nie podważy demokratycznych instytucji na Ukrainie i nie stworzy żadnych "problemów" dla zbliżających się wyborów prezydenckich na Ukrainie.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj