Dziennik Gazeta Prawana logo

Chińczycy mają swoje CBA

5 listopada 2007, 23:19
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Chiny poważnie biorą się do walki z korupcją. Władzom nie wystarczą już szybkie procesy, po których łapownicy dostają karę śmierci. Dlatego stworzyły Narodowe Biuro Zapobiegania Korupcji. Urzędnicy będą mieli dostęp do wszystkich danych, łącznie z dostępem do bankowych wyciągów.

"Zdusimy korupcję u jej źródeł" - powiedziała dziennikowi "China Daily" nowa szefowa biura, Ma Wen. Agenci nie zajmą się jednak śledzeniem zwykłych Chińczyków. Ich zadaniem jest wyśledzić mechanizmy, przez które w łapę mogą brać urzędnicy. Każde nowe prawo, zanim zostanie uchwalone, trafi do biura. Jego pracownicy sprawdzą, czy nie ma jakiś kruczków, które można wykorzystać.

Do tego będą analizować dane z banków. Sprawdzą, czy na czyjeś konta nie wpływają miliony juanów, albo czy ktoś nie zakłada sobie 15 rachunków bankowych. Agenci będą też uczyć społeczeństwo, dlaczego nie brać i nie dawać w łapę.

Nie będą jednak zatrzymywać łapowników, bo nie mają takich uprawnień. Oni mają tylko znaleźć tych, którzy biorą i dają w łapę. A odpowiednie służby już się nimi zajmą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj