"Zdusimy korupcję u jej źródeł" - powiedziała dziennikowi "China Daily" nowa szefowa biura, Ma Wen. Agenci nie zajmą się jednak śledzeniem zwykłych Chińczyków. Ich zadaniem jest wyśledzić mechanizmy, przez które w łapę mogą brać urzędnicy. Każde nowe prawo, zanim zostanie uchwalone, trafi do biura. Jego pracownicy sprawdzą, czy nie ma jakiś kruczków, które można wykorzystać.
Do tego będą analizować dane z banków. Sprawdzą, czy na czyjeś konta nie wpływają miliony juanów, albo czy ktoś nie zakłada sobie 15 rachunków bankowych. Agenci będą też uczyć społeczeństwo, dlaczego nie brać i nie dawać w łapę.
Nie będą jednak zatrzymywać łapowników, bo nie mają takich uprawnień. Oni mają tylko znaleźć tych, którzy biorą i dają w łapę. A odpowiednie służby już się nimi zajmą.