Dwa tysiące ludzi musi uciekać, bo płonie kalifornijski park narodowy San Bernardino National Forest. Susza i silny wiatr szybko przenoszą zarzewia pożaru w nowe rejony. Spłonęły już 62 kilometry kwadratowe lasu.
Jak donoszą służby leśne, poważnie zagrożeni są mieszkańcy leżącego obok parku miasteczka Fawnskin. Ponad tysiąc strażaków przy pomocy dwunastu samolotów gaśniczych jak na razie niewiele wskórało. W weekend gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger ogłosił w rejonie San Bernardino stan zagrożenia, by uwolnić z budżetu więcej pieniędzy na walkę z pożarem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|