"Macron chce otwartych portów? Jest Marsylia, jest Korsyka, ale Włochy nie będą nigdy jego obozem dla uchodźców. Włosi nie są niczyimi sługami czy niewolnikami. Koniec i kropka" - napisał Salvini.

Na Twitterze i na Facebooku Salvini wicepremier Włoch zamieścił też swoją nagraną wypowiedź skierowaąa do prezydenta Francji. Są tam m.in. słowa: "Macron, Włochy nie przyjmują od ciebie rozkazów".

We wtorek Salvini oświadczył, że poniedziałkowe spotkanie w Paryżu w prawie rozdziału na obszarze UE uchodźców uratowanych na Morzu Śródziemnym "było klapą". Według Salviniego na tym spotkaniu, "którego chcieli Francuzi i Niemcy", powtórzono jedynie, "że Włochy mają nadal być obozem dla uchodźców w Europie".

Rzym sprzeciwia się propozycji, by statki z uratowanymi migrantami mogły zawijać do portów we Włoszech lub na Malcie i żeby tych migrantów kierować następnie do innych krajów UE. Rząd włoski domaga się, by migranci mogli schodzić na ląd także w portach innych krajów, np. Francji.

Prezydent Macron skrytykował nieobecność szefa włoskiego MSW na paryskim spotkaniu. Na co Salvini odpowiedział, że Włochy "podniosły głowę" i nie przyjmują żadnych rozkazów. - Jeśli Macron chce rozmawiać o migrantach, to niech przyjedzie do Rzymu - oświadczył Włoch w poniedziałek wieczorem.

Tego dnia we francuskiej stolicy odbyło się nieformalne spotkanie ministrów spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych państw UE, poświęcone migracji w basenie Morza Śródziemnego. Macron ogłosił, że 14 państw UE zgodziło się na nowy, zaproponowany przez Niemcy i Francję, "solidarnościowy mechanizm" dotyczący alokacji uratowanych na Morzu Śródziemnym migrantów na obszarze Unii.

Spośród tej "14" osiem państw wyraziło zgodę na - jak to ujął Macron - "aktywny udział" w tym porozumieniu. Chodzi o Francję, Niemcy, Portugalię, Luksemburg, Finlandię, Litwę, Chorwację i Irlandię - podał Pałac Elizejski, nie wymieniając z nazwy pozostałych sześciu państw.