Dziennik Gazeta Prawana logo

Johnson "niewłaściwie" dotykał dziennikarkę? Brytyjski premier komentuje

1 października 2019, 07:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Boris Johnson 3
Boris Johnson 3/Shutterstock
Brytyjski premier Boris Johnson zaprzeczył w poniedziałek doniesieniom, jakoby 20 lat temu "w niewłaściwy sposób" dotykał dziennikarkę, i powiedział, że opinia publiczna jest bardziej zainteresowana słuchaniem o jego planach dotyczących usług publicznych.

Niedzielne rozpoczęcie dorocznej konferencji programowej Partii Konserwatywnej trochę przyćmiły doniesienia o dwóch domniemanych aferach obyczajowych sprzed lat z udziałem obecnego szefa rządu.

Publicystka Charlotte Edwardes napisała w "The Sunday Times", że w 1999 r. Johnson, gdy był redaktorem magazynu "The Spectator", obmacywał ją podczas lunchu. Edwardes dodała, że po posiłku zwierzyła się z tego innej kobiecie, która siedziała po drugiej stronie Johnsona, na co da odparła, że ją też to spotkało.

Gdy w niedzielę wieczorem doniesieniom tym zaprzeczył rzecznik Downing Street, Edwardes napisała na Twitterze: "Jeśli premier nie pamięta tego incydentu, to najwyraźniej mam lepszą pamięć niż on".

W poniedziałek Johnson odniósł się do sprawy osobiście. Zapytany przez stację BBC, czy dotykał Edwardes w niewłaściwy sposób, tak jak o tym informowała, odparł: . Gdy zaś pytano, czy to znaczy, że wymyśliła tę historię, odpowiedział:

Jak dodał, nie sądzi, by te zarzuty przyćmiły konferencję jego ugrupowania.

Tydzień wcześniej "Sunday Times" napisał, że Johnson - kiedy był burmistrzem - nie poinformował o bliskiej znajomości z Jennifer Arcuri, amerykańską bizneswoman z branży technologicznej, która otrzymywała tysiące funtów w postaci grantów ze środków publicznych oraz zabierana była na oficjalne misje handlowe Johnsona. Ponadto według mediów Arcuri miała się przyznać znajomym do romansu z Johnsonem, czemu on zaprzecza.

W związku ze sprawą grantów dla firmy Arcuri w piątek władze Londynu zwróciły się do organu nadzorczego policji o sprawdzenie, czy są podstawy do wszczęcia śledztwa z powodu niezabezpieczenia publicznych pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj