Dziennik Gazeta Prawana logo

Chiny nie chcą psuć oficjalnych statystyk? Szpitale w Wuhan odmawiają badań na koronawirusa

24 marca 2020, 10:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koronawirus, świat, kryzys
<p>Koronawirus, świat, kryzys</p>/ShutterStock
W chińskim mieście Wuhan wciąż wykrywa się bezobjawowe przypadki zakażenia koronawirusem, ale nie są włączane do oficjalnej liczby infekcji – ustalił portal Caixin. Stacja RTHK twierdzi zaś, że mieszkańcom odmawia się możliwości badania, by nie psuć statystyk.

W Wuhanie, pierwotnym ognisku pandemii koronawirusa, 18 marca po raz pierwszy nie zgłoszono żadnego nowego potwierdzonego przypadku zakażenia. Od tamtej pory państwowa komisja zdrowia poinformowała tylko o jednym nowym przypadku, który potwierdzono w poniedziałek.

Chiński portal Caixin podał jednak, powołując się na anonimowe źródło w miejskim zespole kontroli chorób zakaźnych, że w Wuhanie codziennie kilka lub kilkanaście testów na obecność wirusa wciąż daje wynik dodatni. Osoby te nie są jednak wliczane do oficjalnej liczby potwierdzonych zakażeń, ponieważ nie mają objawów choroby.

Takie osoby znajdowane są przez śledzenie kontaktów zakażonych pacjentów lub badania wśród pracowników kwarantanny, nie zaś przez testy prowadzone na szeroką skalę w społecznościach – przekazał Caixin.  - ocenił rozmówca portalu.

Publiczna hongkońska stacja RTHK twierdzi natomiast, powołując się na kilku mieszkańców Wuhanu, że szpitale w mieście odmawiają ludziom możliwości badania na koronawirusa, by nie psuć oficjalnych statystyk. Jeden z cytowanych przez stację wolontariuszy określił to jako "kurację polityczną, a nie medyczną”.

Inny rozmówca RTHK z Wuhanu powiedział, że jego 70-letnia matka po wypisaniu ze szpitala ponownie zapadła na zapalenie płuc i przechodzi obecnie kwarantannę w hotelu. Żaden szpital nie chce jej przyjąć bez dodatniego wyniku testu, a służby medyczne jedynie kazały mu czekać. - powiedział mężczyzna.

Badania sugerują, że osoby zakażone koronawirusem mogą zakażać innych, nawet jeśli same nie mają objawów. Według jednego z niezweryfikowanych dotąd naukowo badań nawet nawet 44 proc. infekcji może pochodzić od takich osób.

W lutym państwowa komisja zdrowia zdecydowała, że osoby z dodatnim wynikiem testu na koronawirusa, ale bez żadnych objawów chorobowych, nie będą zaliczane do "potwierdzonych przypadków”. Komisja wymaga natomiast poddawania ich 14-dniowej kwarantannie i uznania ich za "potwierdzone przypadki”, jeśli rozwiną się u nich objawy.

Liczby osób z dodatnim wynikiem, ale bez objawów, nie są podawane do wiadomości publicznej. Hongkoński dziennik "South China Morning Post” napisał niedawno, powołując się na utajnione chińskie dane rządowe, że do końca lutego wykryto ponad 43 tys. takich przypadków.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj