Tu liczy się każda chwila. Na Kamczatce rosyjscy ratownicy gorączkowo próbują opracować plan ratunku dla niewielkiego statku transportowego, uwięzionego w lodach u wybrzeży półwyspu. Rosja zapewnia, że dziewięciu członkom załogi nie grozi niebezpieczeństwo. Ale na burty statku cały czas napiera potężna kra.
Statek jest uwięziony niecałe trzy kilometry od brzegu, w zatoce Ossora. Ratownicy muszą znaleźć sposób na wyprowadzenie go z lodu. Jeśli im się nie uda, kra zmiażdży burty.
Czasu nie ma wiele. I na odwilż się nie zanosi - u wybrzeży Kamczatki jest teraz około minus piętnastu stopni Celsjusza.
Pechowy statek to rodzaj pływającej lodówki, przewożącej żywność dla mieszkańców pobliskich wysp.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl