Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Bułgarii o włos od śmierci w katastrofie

30 stycznia 2008, 12:32
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Bułgarski prezydent nie doleciał do Meksyku
Bułgarski prezydent nie doleciał do Meksyku/Inne
Chwile grozy przeżył prezydent Bułgarii i inni pasażerowie rządowego Tu-154. Wiozący ich do Meksyku samolot zepsuł się nad Atlantykiem i awaryjnie lądował na Azorach. Nie wiadomo, co się stało, ale szef gabinetu prezydenta twierdzi, że zagrożone było bezpieczeństwo głowy państwa.

Wizytę prezydenta Georgi Pyrwanowa w Meksyku odwołano. Delegacja utknęła na wyspie i dopiero samolotem portugalskim dotrze do Lizbony, a stamtąd wróci do domu.

Nie wiadomo, jaka była przyczyna awarii, a na Azorach nie ma warunków do dokładnego sprawdzenia samolotu. Dlatego Tu-154 wróci do Sofii bez pasażerów. Prezydent Bułgarii i 50-osobowa delegacja spędzili noc w hotelu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj