- powiedział na konferencji prasowej w Brukseli Włoch.
Przewodniczący europarlamentu brał udział w pierwszej części Rady Europejskiej, przekazując szefom państw i rządów stanowisko wypracowane przez większość grup politycznych.
Dla eurodeputowanych, którzy muszą wyrazić ostateczną zgodę na kształt wieloletniego budżetu UE, warunkowość dotycząca praworządności jest jedną z czerwonych linii. Jednak Węgry grożą, że zawetują porozumienie, jeśli będzie w nim "uzależnianie finansowania od warunków politycznych i ideologicznych pod dewizą +praworządności+".
Kwestia ta jest również problematyczna dla Polski. – mówił przed rozpoczęciem szczytu premier Mateusz Morawiecki.
Sassoli podkreślał jednak, że przekazał szefom państw i rządów, że UE musi mieć możliwość ochrony swoich własnych wartości. - powiedział.
Przewodniczący PE przestrzegał też przed odkładaniem porozumienia, wskazując, że każde opóźnienie może wywołać burzę na rynkach finansowych. Do tej pory zachowywały się one spokojnie i żadnemu z krajów unijnych, nawet tym najbardziej zadłużonym nie wzrosły znacznie koszty długu.
Jednak doświadczenia poprzedniego kryzysu, w którym wzrost kosztów zadłużania się południa Europy doprowadził praktycznie do bankructwa Grecję, a także postawił w trudnej sytuacji Hiszpanię, Portugalię oraz Irlandię, sprawiają, że obawy takie nie są bezpodstawne.
- przekonywał Sassoli.
Szefowie państw i rządów mają negocjować budżet UE na lata 2021-2027 i fundusz odbudowy do soboty. Do ich porozumienia konieczna jest jednomyślność.