Przestroga dla ludzi, którzy chcą spróbować swoich sił w idiotycznych konkursach. O tym, że nie są one bezpieczne, przekonali się zawodnicy startujący w konkursie na najszybszego zjadacza pierogów na Tajwanie. 23-letni student Chen Chun-sheng tuż po konkursie osunął się na ziemię i zmarł.
Studenci tajwańskiego uniwersytetu musieli na czas zjeść dwa duże pierogi ze smażonym jajkiem. Chen postanowił zarobić na konkursie i zasiadł za stołem. Ledwo skończył swą kolejkę, pobiegł do toalety, gdzie parę minut później jego koledzy znaleźli go martwego - pisze rosyjska agencja "Ria Novosti".
Władze uniwersytetu już zabroniły organizowania podobnych konkursów. Chcą też zapłacić matce studenta równowartość 90 tys. zł odszkodowania za tragiczną śmierć syna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl