Studenci tajwańskiego uniwersytetu musieli na czas zjeść dwa duże pierogi ze smażonym jajkiem. Chen postanowił zarobić na konkursie i zasiadł za stołem. Ledwo skończył swą kolejkę, pobiegł do toalety, gdzie parę minut później jego koledzy znaleźli go martwego - pisze rosyjska agencja "Ria Novosti".
Władze uniwersytetu już zabroniły organizowania podobnych konkursów. Chcą też zapłacić matce studenta równowartość 90 tys. zł odszkodowania za tragiczną śmierć syna.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.