Pomnik Lecha Kaczyńskiego stanął na bulwarze Lecha i Marii Kaczyńskim w Batumi. Na tablicy upamiętniającej byłego prezydenta przypomniano, że 12 sierpnia 2008 roku, w piątym dniu rosyjsko-gruzińskiej wojny, ówczesny prezydent Polski Lech Kaczyński przyleciał do zaatakowanej przez Rosjan Gruzji, aby pokazać solidarność.
Morawiecki na odsłonięciu pomnika Lecha Kaczyńskiego
Premier Morawiecki, w wystąpieniu podkreślał, że każda wspólnota musi opierać się na pewnym systemie wartości, a także szuka pewnej podstawy. - mówił szef rządu.
Jak dodał, Lech Kaczyński wiedział, iż taka kultura, cywilizacja musi opierać się na pewnej wspólnocie celów. - mówił Morawiecki. Jego zdaniem dlatego Lech Kaczyński był tak wrażliwy na krzywdę, na naruszanie podstawowych wartości, a także na wszelkie przejawy agresji międzynarodowej.
- powiedział premier. Dziękował jednocześnie Gruzinom, że pamiętają, jak wielką rolę odegrał wówczas Lech Kaczyński. Przypomniał, że 12 sierpnia 2008 r. wraz z prezydentami Ukrainy, krajów bałtyckich "podtrzymał wolną Gruzję i utrzymał tę wolę istnienia, poprzez swoje odważne działania doprowadził, razem z dzielnym, odważnym narodem gruzińskim i z innymi prezydentami do tego, że Gruzja przetrwała".
- mówił Morawiecki.
Premier przypomniał, że Lech Kaczyński był przeciwnikiem resetów, a wtedy - dodał - panowała moda na resety, w tym z Rosją. - powiedział szef rządu.
Jak dodał, przestrogi Lecha Kaczyńskiego były wówczas przedmiotem ironii, kpin i szyderstwa. - podkreślił Morawiecki.
Premier ocenił, że ówczesna polityka Lecha Kaczyńskiego doprowadziła do otrzeźwienia narodów europejskich i dzisiejszego zjednoczenia ich wokół wolności.
Podczas uroczystości list od wicepremiera, prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego odczytał szef KPRM Michał Dworczyk. - napisał prezes PiS.
- podkreślił w liście Kaczyński.
Zaznaczył, że Gruzja zajmowała w myśli i praktyce politycznej jego brata "pozycję strategicznego partnera i sojusznika". - podkreślił Kaczyński.
- napisał prezes PiS.
"Niech żyje przyjaźń polsko-gruzińska"
Zwrócił uwagę, że "prezydent Lech Kaczyński swoją postawą z jednej strony kontynuował tradycję braterskich więzi łączących przez wieki Gruzinów i Polaków, a z drugiej umacniał przyjaźń między naszymi narodami i wzmacniał fundamenty pod dalsze jej zacieśnianie". - dodał Kaczyński.
Podczas uroczystości Garibaszwili podkreślał, że prezydent Kaczyński aktywnie wspierał Gruzję w jej euroatlantyckich aspiracjach. – mówił gruziński premier. Polityk przypomniał, że polski prezydent w 2008 roku przyjechał do Gruzji, gdy trwała wojna z Rosją, by okazać wsparcie dla narodu gruzińskiego i mówił wówczas, że - jeśli Europa nie wesprze Gruzji, "to się może powtórzyć". - ocenił.
– powiedział gruziński premier.
12 sierpnia 2008 roku, w piątym dniu rosyjsko-gruzińskiej wojny, ówczesny prezydent Polski Lech Kaczyński przyleciał do zaatakowanej przez Rosjan Gruzji, aby pokazać Gruzinom, że nie są sami. Tego dnia, na wiecu w Tbilisi, wygłosił przemówienie, które przeszło do historii. Powiedział m.in., że "dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze państwa bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę".