- pisze "FT", powołując się na sześć osób znających szczegóły tych planów.
Na sześciomiesięczne okresy rotacyjne na Okinawie mają zostać wysłane z Alaski myśliwce F-22 piątej generacji.
"Sygnał dla Chin"
- mówi były pilot F-15 i zastępca dowódcy sił powietrznych Pacyfiku David Deptula. - - dodaje.
Rzeczniczka amerykańskich sił powietrznych Ann Stefanek podkreśla, że siły te
Krytycy planu uważają jednak, że stanowi on zaprzeczenie , który stale głosi, że. Dwóch rozmówców "FT" mówi, że rotacje F-22 mają się odbywać w ten sposób, by nie było przerw między stacjonowaniem na Okinawie kolejnych kontyngentów. Deptula uważa jednak, że w praktyce nie będzie to możliwe.
Christopher Johnstone, były wysokiej rangi urzędnik Pentagonu specjalizujący się w kwestiach dotyczących Japonii, a obecnie ekspert think tanku CSIS, ocenia, że plan wprowadzenia sił rotacyjnych może być niepokojącym sygnałem dla Tokio, kwestionującym do obrony Japonii.
"FT" przypomina, że Tokio zamierza zwiększyć swój budżet sił zbrojnych, rozwinąć potencjał obronny włącznie z produkcją pocisków rakietowych zdolnych do uderzenia w cele znajdujące się w Chinach.
20 października Departament Stanu USA zaaprobował "potencjalną sprzedaż" Japonii pocisków rakietowych SM-6 za około 450 mln dolarów. Tokio zwróciło się do Waszyngtonu o 32 takie rakiety oraz "inne wyposażenie i usługi".