Amerykański oficjel, który przekazał agencji informacje, odmówił podania szczegółów dotyczących przypadku, który był przyczyną użycia linii. Miał powiedzieć jedynie, że chodziło o działania wojenne nieopodal obiektu infrastruktury krytycznej, a linia nie została użyta podczas wybuchu rakiety w Przewodowie.
Agencja sugeruje, że mogło chodzić o rosyjskie działania wokół Zaporoskiej Elektrowni Atomowej lub tamy na Dnieprze w Nowej Kachowce nieopodal Chersonia.
Linia między wojskami USA i Rosji została stworzona w marcu, a jej celem miało być uniknięcie nieumyślnego konfliktu między tymi państwami. Według źródeł agencji, zgodnie z pierwotnym zamysłem, chodziło np. o sytuacje, kiedy rosyjski samolot lub rakieta wkracza na terytorium NATO, albo by zapewnić ewakuację obywateli USA z terenów kontrolowanych przez Rosjan.
Cytowany przez Reutersa oficjel stwierdził, że połączenie jest testowane dwa razy dziennie, kiedy rosyjskojęzyczny żołnierz w bazie USA w niemieckim Wiesbaden dzwoni do swojego odpowiednika w Rosji.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.