Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwałtowne zamieszki na Litwie

16 stycznia 2009, 13:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Po Bułgarii i Łotwie dziś zamieszki wybuchły na Litwie. Przed parlamentem mieszkańcy Wilna protestowali przeciwko oszczędnościom wprowadzonym przez rząd w obawie przed kryzysem. Policja demonstrantów rozpędziła, ale obawia się, że zamieszki powtórzą się w nocy.

Zobacz, jak wyglądały demonstracje na Litwie

Litewska policja użyła gazu łzawiącego przeciwko demonstrantom, którzy dziś przyszli przed gmach Sejmu, by zaprotestować przeciwko działaniom władz nakierowanym na drastyczne oszczędzanie ze względu na kryzys gospodarczy. Według najnowszych informacji, w starciu z policją rannych zostało 80 osób, m.in. policjant. Jedna osoba ma ranę postrzałową. Władze ściągają też do Wilna posiłki z innych miast.

Do Wilna ściągane są dodatkowe posiłki z innych miast. Nie wyklucza się, że parlament ponownie będzie atakowany w nocy.

W południe około 7 tys. ludzi otoczyło budynek parlamentu. Protestujący rzucali w okna Sejmu kamienie, śnieżki, jajka. Słychać było wybuchy petard gazowych. Wiele okien budynku zostało rozbitych. Protestujący usiłowali bezskutecznie wedrzeć się do parlamentu. Po 2,5 godz. demonstranci zostali odepchnięci od gmachu Sejmu.

Oprócz Wilna, demonstracje objęły Kowno, Szawle, Poniewież i Olic. Protest przeciwko działaniom władz zorganizowały związki zawodowe. Przewodniczący Litewskiej Konfederacji Związków Zawodowych Arturas Czerniauskas niejednokrotnie podkreślał, że w odróżnieniu od protestów w Rydze, protest w Wilnie nie ma podłoża politycznego, jedynie ekonomiczny.

W ostatnich dniach na ulice Rygi wyszło 10 tys. osób. To były największe manifestacje od odzyskania przez ten kraj niepodległości na początku lat 90. "Bruksela coraz bardziej niepokoi się tym, że protesty społeczne mogą się rozszerzyć w regionie, w którym kilka rządów ma niewielką większość w parlamencie, lub władzę sprawują koalicje oparte na kruchych podstawach" - czytamy w gazecie.

<<< Grecki wirus dotarł na Łotwę

"Rząd Ivarsa Godmanisa (...) stracił popularność na tle oskarżeń korupcyjnych, nadmiernych wpływów rosyjskich biznesmenów w życiu publicznym i ingerencji w wymiar sprawiedliwości. Listę zarzutów uzupełnia brak kompetencji w polityce gospodarczej. W bieżącym roku gospodarka Łotwy może skurczyć się nawet o 5 proc., zaś stopa bezrobocia sięgnąć 10 proc.” podaje "FT".

Zła sytuacja panuje też na Litwie i w Estonii, mimo że tamtejsze rządy są silniejsze. Rząd Litwy może zostać zmuszony do wystąpienia o pomoc do MFW w marcu, w następstwie załamania się przychodów podatkowych - zauważa gazeta.

<<< Bułgaria jak beczka prochu

W Bułgarii niezadowolenie z powodu odcięcia dostaw gazu wywołało wrogie nastroje wobec Rosji i Ukrainy, a polityczny kapitał na społecznym wzburzeniu może zbić populistyczna partia Obywatele na rzecz Europejskiego Rozwoju (GERB) na czele z burmistrzem Sofii, Bojko Borysowem. Sąsiednia Rumunia nie ma wprawdzie trudności z dostawami gazu, bo ma własne zasoby, ale gospodarcze spowolnienie zaszkodziło jej eksportowi. Należące do Renault zakłady Dacia były zamknięte przez grudzień, a od początku bieżącego roku pracują przez trzy dni w tygodniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj