Haci Murat Kilinc i jego żona Raziye zostali przywitani oklaskami po tym, jak ratownikom udało się wydobyć ich spod zawalonego budynku w mieście Iskenderun, ok. 160 km od epicentrum pierwszego poniedziałkowego trzęsienia ziemi.
Kilinc poprosił o papierosy i herbatę, kiedy był wciąż jeszcze uwięziony pod gruzami, aby podnieść morale ratowników - przekazał jeden ze świadków zdarzenia.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.