To, co spotkało ją tuż przed wyjazdem z Brazylii, można było nazwać tylko cudem. Włoszka kilka minut spóźniła się na feralny lot linii Air France, który zakończył się katastrofą i śmiercią 228 osób. Jednak gdy wróciła do Włoch, spotkała ją tragedia - wypadek samochodowy. Śmiertelny.
Kobieta była . Oboje mieli już wykupione bilety na lot airbusem linii Air France. Jednak na lotnisko przybyli . To, co wtedy wydało się im przykrym pechem, okazało się cudem. Spóźnienie uratowało im życie.
>>> Znów awaria airbusa. Zapalił się silnik
Oboje na pokładzie samolotu, ktory wyleciał z Brazylii kilka godzin późnmiej po feralnym airbusie A330. Niestety, nie dotarli do domu. Na drodze z lotniska w Monachium do alpejskiego miasta Brennero para miała . Kobieta zmarła w drodze do szpitala.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|