Dziennik Gazeta Prawana logo

Kanciarz stulecia czeka na wyrok

28 czerwca 2009, 13:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
65 miliardów dolarów. Tyle ukradł swoim klientom Bernard Madoff. Były szef giełdy NASDAQ, makler i inwestor jest prawdopodobnie największym oszustem w historii. W poniedziałek okaże się, czy za doprowadzenie wielu ludzi do ruiny dostanie też największy w historii wyrok.

To najwyższy wymiar połączonych kar za wszystkie przestępstwa, które mu udowodniono. Każdy niższy wyrok będzie odebrany jako niewystarczający. jak Steven Spielberg. Zastosował znany od lat 20. XX wieku i "sprawdzony" schemat tzw. "Piramidy Ponziego". Podstęp wyszedł na jaw, gdy wielu przestraszonych kryzysem klientów oszusta zażądało wypłaty swoich udziałów. Okazało się, że "król bogaczy" nie ma na to pieniędzy.

>>>Na liście oszusta stulecia nie ma Polaków

Adwokat Madoffa Ira Sorkin poprosił o 12 lat więzienia dla swojego klienta. I wymienił okoliczności łagodzące: Dlatego jego obrońca zaapelował do sędziego o "odłożenie na bok emocji i histerii otaczającej tę sprawę".

Ale w dobie kryzysu Bernard , pazernego na pieniądze klientów. Teraz ikona musi dostać przykładową karę. Nawet prowadzący proces sędzia Denny Chin zapowiedział, że Straci też nie tylko wolność, ale i majątek. Kanciarz stulecia zgodził się na sprzedaż swoich aktywów, m.in. luksusowe apartamenty na Manhattanie i w Palm Beach na Florydzie. Uzyskane w ten sposób pieniądze mają

>>>Oszust stulecia może posiedzieć 150 lat

Przez 50 lat działalności jako makler i doradca inwestycyjny Bernard Madoff Bogacze w ciemno powierzali mu fortuny i liczyli na bajeczne zyski. Po krachu piramidy Madoffa stracili na inwestycjach oszczędności całego życia. Niektórzy żyją dziś ze skromnych emerytur.

Oprócz samego Madoffa za oszustwa odpowie jego audytor. Dwóm synom i bratu oszusta, którzy prowadzili wraz z nim firmę, nie postawiono żadnych zarzutów. Odpowiedzialności uniknęła też żona hochsztaplera, ale musi się wyrzec roszczeń do 80 mln. dolarów aktywów męża. Nie zostanie bez niczego - zachowa część majątku.

>>>Barber: Wszyscy są wściekli na Madoffa

Sam Bernard Madoff w śledztwie miał chronić swoją rodzinę. Twierdził też, że i sądził, że da radę "wydostać z niej klientów". Ale w ich słowa nie wierzą komentatorzy, którzy podkreślają, że osoby, z którymi współpracował "Kanciarz stulecia"musiały przeczuwać, że jego biznes jest nielegalny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj