Media, powołując się na ministerstwo zdrowia i inne struktury państwowe, powiadomiły, że liczba rannych osiągnęła 15.
Skala tragedii
Cztery osoby są w stanie ciężkim, a dwie z nich wymagały intubacji.
W piątek rano w markecie budowlanym Dedeman w Botoszanach doszło do dużej eksplozji, po której nastąpił pożar. W momencie zdarzenia w sklepie przebywało ok. 100 osób.
Firma Dedeman przekazała w komunikacie, że do wybuchu doszło podczas prac w sieci gazowej, które prowadziła uprawniona firma.
Black Hawk w akcji
Do transportu rannych (trafili oni m.in. do Bukaresztu i Jass) użyto śmigłowca Black Hawk Inspektoratu ds. Sytuacji Nadzwyczajnych.
Pierwsza misja
Media odnotowują, że była to pierwsza misja tej maszyny, która oprócz personelu i załogi może przewieźć czterech rannych. Maszyny te rumuńskie władze kupiły w Polsce w zakładach PZL Mielec, należących do amerykańskiego koncernu Lockheed Martin.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.