Nawet ponad tysiąc osób mogło zginąć w potężnym trzęsieniu ziemi u wybrzeży indonezyjskiej Sumatry. Na razie potwierdzono śmierć 75 osób, ale pod gruzami setek zawalonych budynków są tysiące ludzi. Wstrząsy zrównały z ziemią szkoły, hotele i domy. Ofiar mogą być tysiące. Trwa rozpaczliwa walka ratowników z czasem.
O tym, że , mówił dziś wiceprezydent Indonezji Jusuf Kalla. Trzęsienie było bardzo silne - osiągnęło aż w skali Richtera. Wieczorem agencja Reutera podała, że liczba ofiar może sięgnąć 200, AFP mówiła o ponad tysiącu zabitych.
p
"Setki domów przy drodze zostało uszkodzonych. Są pożary, mosty zostały odcięte i wybuchła tu , bo rurociągi popękały i zalało ulice" - powiedział agencji Reutera świadek w Padangu.
Według sejsmologów epicentrum wstrząsów znajdowało się 50 km na zachód od Padangu, na głębokości 87 km.
W 2004 r. potężne trzęsienie ziemi u północnych wybrzeży Sumatry wywołało falę tsunami, która zabiła ponad 200 tys. osób w kilku państwach Azji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane