Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski oligarcha ostrzega: Jeśli Putin wygra, wojna dotrze do Europy

7 marca 2025, 18:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Władimir Putin
Rosyjski oligarcha ostrzega: Jeśli Putin wygra, wojna dotrze do Europy/ShutterStock
Michaił Chodorkowski, rosyjski oligarcha żyjący na emigracji w Londynie, ostrzega przed konsekwencjami rosyjskiej agresji. W rozmowie z francuskim dziennikiem Le Monde powiedział: Jeśli Putin wygra w Ukrainie i zajmie całość jej terytorium, to za dwa lata wojna przeniesie się na resztę Europy. Według Chodorkowskiego, Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie, a dalsza ekspansja jest tylko kwestią czasu.

Chodorkowski krytykuje zarówno Putina, jak i Trumpa, porównując ich działania do metod stosowanych przez gangsterów. W przypadku Putina wiem, skąd to się bierze, ale u Trumpa nie jestem pewien - mówił.

Uważa, że były prezydent USA stosuje podobne zagrania, wynikające z jego doświadczeń w biznesie nieruchomości. Podkreśla także, że Europejczycy nie do końca rozumieją sposób działania obu polityków. Europa naprawdę nie rozumie, jak działa Putin czy Trump - powiedział.

USA nie mogą funkcjonować bez Europy?

Chodorkowski przypomina, że USA od lat sygnalizują, iż ich priorytety przenoszą się w rejon Indo-Pacyfiku. Jednak Europa ignorowała te ostrzeżenia. Jego zdaniem Stany Zjednoczone są w błędzie, myśląc, że mogą funkcjonować bez Europy, a Unia Europejska musi zacząć działać:

  • Uniezależnić się od USA,
  • Zbroić się,
  • Prowadzić rozmowy z Trumpem na zasadach biznesowych, podkreślając obopólne korzyści.

Co dalej z Ukrainą? Możliwy scenariusz

Zdaniem Chodorkowskiego, najbardziej realistycznym scenariuszem dla Ukrainy jest ustalenie nowej linii demarkacyjnej wzdłuż obecnej linii frontu. Jeśli Zachód dotrzyma obietnic wsparcia, sytuacja może przypominać zimną wojnę. Według Chodorkowskiego, Rosja nie zatrzyma się jednak sama – zmiana reżimu może nastąpić dopiero w ciągu 10 lat.

Kim jest Michaił Chodorkowski?

Chodorkowski to były rosyjski miliarder i właściciel koncernu naftowego Jukos. Na początku rządów Putina był jednym z najbogatszych ludzi w Rosji. W 2003 roku trafił do więzienia za konflikt z Kremlem i oskarżenia o korupcję. W 2005 roku został skazany na prawie 11 lat łagru. Obecnie żyje na emigracji w Wielkiej Brytanii i aktywnie krytykuje rosyjskie władze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj