Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Szczecina Bartłomiej Sochański złożył we wtorek do sądu wniosek w trybie wyborczym o sprostowanie i przeprosiny. - Dotyczy kłamliwego oświadczenia, które zostało dziś opublikowane w "Gazecie Wyborczej", jakobym handlował węglem z Rosji dotowanym przez Putina. Takie wstrząsające oświadczenia zamieściła "Gazeta Wyborcza" w ślad za posłami PO i będą musieli autorzy takiego oświadczenia kłamliwego i oszczerczego w trybie wyborczym za to odpowiedzieć - powiedział Sochański w filmie opublikowanym na swoim profilu na Facebooku.

- Strony zawarły ugodę. Platforma Obywatelska zdecydowała się przeprosić - poinformował PAP w środę rzecznik Sądu Okręgowego w Szczecinie Tomasz Szaj.

PO ma umieścić przeprosiny w internecie o godz. 15 - podał na swojej stronie facebookowej Bartłomiej Sochański. - Zdecydowałem się zawrzeć ugodę, bo mimo skali pomówienia, sądzę, że zgoda buduje, a ponadto wolę spędzić ostatnie dni kampanii z mieszkańcami Szczecina, a nie na sali sądowej - napisał.

Poseł PO Cezary Tomczyk powiedział we wtorek podczas konferencji prasowej w Sejmie, że Bartłomiej Sochański "jest współwłaścicielem firmy obsługującej import do Polski rosyjskiego węgla". - Jak to się ma do deklaracji tego rządu, który z jednej strony uważa, że rosyjski węgiel to zło, z drugiej strony na swoich listach ma Sochańskiego, który w tym procederze bierze czynny udział? - powiedział Tomczyk. Dodał, że "tylko dzięki firmie" Sochańskiego, która "obsługuje import do Polski rosyjskiego węgla", prawie 200 tys. ton tego surowca "zostało sprowadzone do naszego kraju".

Posłowie PO Norbert Obrycki i Arkadiusz Marchewka podczas środowej konferencji prasowej w Szczecinie po zawarciu ugody, nazwali wpis na Facebooku Platformy dotyczący Sochańskiego "niefortunnym"; pokazali jednak karty statków transportujących rosyjski węgiel, które - jak powiedzieli - obsługuje agencyjnie firma, w której udziały ma Sochański. Podczas konferencji posłowie zadawali pytania o rolę Sochańskiego w przedsiębiorstwie.